sobota, 20 września 2014

Relaxing Feet Gel ~ DELAWELL



Cześć! Dziś kolejna recenzja - nieco nietypowa, ale mam nadzieję, że ciekawa. Jeśli borykacie się z problemem ciężkich, opuchniętych nóg czy to z powodu siedzącego trybu życia, czy z zaburzeń hormonalnych, czy z jakiejkolwiek innej przyczyny, zapraszam do dalszego czytania.

 Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie obrzęki nóg, mimo że regularnie uprawiam sport i jestem osobą aktywną fizycznie. Niestety w obecnych czasach sporą część dnia spędzamy przy komputerach albo wręcz przeciwnie w długotrwałej pozycji stojącej. Obie opcje tyczą się nieszczęśliwie mojej osoby i przeplatam wielogodzinne siedzenie z jeszcze dłuższym staniem w miejscu... Któregoś dnia wróciłam do mieszkania z płaczem - na kostkach miałam odciśnięte skarpetki, wzdłuż łydek szew od uniformu, a temu jakże uroczemu obrazkowi towarzyszył ból i to koszmarny. Tego właśnie dnia powiedziałam sobie dość, a w prezencie od ukochanego otrzymałam żel z apteki... Szczęśliwym trafem dnia następnego odebrałam maila z ofertą przetestowania relaksującego żelu do stóp Delawell KLIK (farciara, ha!)! Tym oto sposobem skompletowałam swój zestaw do walki z moim upierdliwym problemem.

Z góry przepraszam Was za wygląd opakowania produktu, ale pojemniczek sporo przeżył. Żel spodobał mi się do tego stopnia, że dwukrotnie pojechał ze mną na mazury, towarzyszył mi również podczas wesela Brata. Żel zawiera w swoim składzie LEGACTIF - kompleks roślinny zawierający rutynę, flawonoidy oraz ruskogeninę, które doskonale radzą sobie z problemem ciężkości nóg. Po użyciu żelu odczuwalne jest przyjemne schłodzenie, a konsystencja umożliwia wykonanie kilkuminutowego masażu. Dodatkową zaletą jest przepiękny zapach - uwielbiam go! Śliczna woń utrzymuje się na skórze długo i zdecydowanie uprzyjemnia pielęgnację. Żeby czuć ten zapach nieco dłużej, zamiast myć ręce wycierałam nadmiar produktu w ramiona albo przedramiona. Jak wszystkie produkty tej marki, żel jest niesamowicie wydajny. Na zdjęciu powyżej (po prawej) widzicie ile mi go zostało po jakiś 2 miesiącach codziennego stosowania. Ale, ale ... żelu używałam nie tylko na stopy, ale również na całe łydki! Mam jednak jedno zastrzeżenie - jeśli zamierzacie używać go jako produktu pielęgnującego skórę stóp to możecie nie być usatysfakcjonowane. Dla mnie żel nie nawilżał stóp w stopniu jakiego wymagam i po jego wchłonięciu aplikowałam jeszcze tradycyjny krem z mocznikiem. Mimo zawartości w składzie lanoliny i gliceryny, czułam spory niedosyt...

Razem z żelem Delawell stosowałam żel apteczny Aescin z escyną, salicylanem dwuetyloaminy i heparyną. Najpierw stosowałam żel z apteki, a potem żel z Delawell (żeby "zabić" nieprzyjemny zapach tego pierwszego i zneutralizować uczucie ściągnięcia czy suchości skóry). Kolejnym krokiem do uczucia komfortu jest wypoczywanie z nogami uniesionymi do góry. Spanie z poduszką pod stopami nie zdało u mnie egzaminu ponieważ śpię na brzuchu, ale oglądając film, czytając czy pracując na komputerze w domu, staram się opierać nogi na ścianie lub krześle. Fajną opcją jest również masowanie podbicia stopy na butelkach z zimną wodą. Niestety nie posiadam żadnego "profesjonalnego" masażera, ale jak widać takie prowizoryczne "sprzęty" dają radę. Czasem posuwam się nawet nieco dalej i w roli masażera wykorzystuję swojego mężczyznę, ale ta metoda to takie troszkę "na dwoje babka wróżyła" - raz zaznamy przyjemności, a raz dostaniemy po podetkniętych pod nos stopach :-)


Jeśli szukacie relaksu podczas wykonywania tradycyjnego prdicure, albo sposobu na redukcję obrzęków i ciężkości nóg to wypróbujcie żel z Delawell, gwarantuję Wam, że nie będziecie zawiedzione! Żelik dostaniecie na stronie producenta (tutaj) i w drogeriach Hebe. Odsyłam Was również do posta z moim ulubieńcem tej firmy - masełkiem z linii złotej (KLIK), to mój wielki must have okresu jesienno-zimowego! Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na walkę z tą nieprzyjemną "nożną" przypadłością to z chęcią o nich poczytam w komentarzach i wypróbuję. Do usłyszenia niebawem!




39 komentarzy:

  1. Ja nie mam problemów z nogami ale szepnę słówko mojej mamie, ona na pewno będzie zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko się cieszyć bo problem jest straszny! Jeśli Twoja mama ma podobne dolegliwości to gorąco polecam! :-)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę te produkty na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście ja nie mam takich problemów z nogami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W okresie wakacyjnym miałam dokładnie ten sam problem... mimo stosowania różnych maści i psikaczy efekt był słaby. Zapisze sobie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w okresie letnim ten problem i u mnie osiągnął jakieś apogeum... Zapisuj, zapisuj :-)

      Usuń
  5. Odpukac takich problemow nie mam, ale nazwe zelu zapamietam, tak na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Heya i'm for the first time here. I came across this board and I find It truly helpful & it helped me out a lot.
    I'm hoping to present one thing back and help others like you aided me.


    my blog ... Exercise

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie sie zapowiada..chetnie popytam z tym zelem bo mi by był ratunkiem szczeólnie po pracy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dla mnie był rewelacyjnym ratunkiem po długich godzinach pracy! Jak się stoi lub siedzi kilka/kilkanaście godzin to potem się człowiek ledwo toczy... Polecam :-)

      Usuń
  8. If you wish for to grow your know-how just keep visiting this
    web site and be updated with the latest news posted here.


    Here is my website :: Exercise Reviews

    OdpowiedzUsuń
  9. Żelu z Delawell nie znam ale muszę go kupić siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się fajnym żelikiem. Może wypróbuję kiedyś. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. czasem mam takie problemy, ale to chwilowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To sie moze przydac ciezarnym. Jak bede po raz drugi, to mozliwe, ze skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie może się przydać! Sporo kobiet w ciąży skarży się na uczucie ciężkich nóg oraz długotrwałe obrzęki. Częste są też dolegliwości bólowe związane z wypłycaniem podbicia stopy i zmianą umiejscowienia punktu ciężkości ciała! Także polecam - fajny, bezpieczny sposób na przyniesienie sobie ulgi, a w połączeniu z masażem może zdziałać całkiem sporo :-)

      Usuń
  13. Ja nie mam problemów z nogami, ale polecę koleżance ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli koleżanka ma problemy z ciężkimi, opuchniętymi stopami i nogami to będzie Ci wdzięczna :-)

      Usuń
  14. Moze moja mama sie zainteresuje :) http://kasjaa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe czy na moją dość dziwną dolegliwość by pomogło w sumie to mam takie wrażenie ciężkości. Do Hebe mi jednak nie po drodze, ale spojrzę jak kiedyś będzie mi dane tam zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie się raczej nie przyda, ale polecę go komuś, kto ma podobne problemy :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Będę miała na uwadze go ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy ten żel, fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystko co ma aescyne jest dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  20. oooo cos idealnego dla mojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja całe szczęście nie mam z tym większych problemów, jedynie podczas długiej podróży, siedzenie w jednym miejscu sprawia, że dopiero pod koniec dnia stopy są spuchnięte, ale wtedy kąpiel i zwyczajnie kładę się spać. Świetnie, że takie coś istnieje, na pewno przydałoby się go zakupić. :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. super! przyda się na dalekie podróże!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojej, nogi mnie bolą ale raczej reumatycznie - tak spuchniętych, żebym miała odciśnięte skarpetki całe szczęście nie miałam! Ale dobrze wiedzieć, że jest coś fajnego na taką przypadłość:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam problemy z nogami teraz nie mam :) Ale bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  25. magnificent points altogether, you just received a logo new
    reader. What could you suggest in regards to your publish that you made some days ago?
    Any sure?

    Look at my web blog home internet careers

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś dla mnie! Moje stopy i nogi są zawsze obolałe, a ja nie chcę znowu inwestować w krem który kosztuje prawie 200zł :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaciekawił mnie też żel, może kiedyś go wypróbuję, choć na razie nie mam problemów z nogami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hi, I do think this is an excellent blog. I stumbledupon it ;)
    I'm going to return once again since I saved as a favorite it.
    Money and freedom is the best way to change, may you be rich and continue to help others.


    Also visit my web page :: payday loans

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:) // Thanks for Your comment:) // PS. Dajcie znać jeśli dodajecie! ;-)