środa, 24 września 2014

Oh Hell No!


Cześć! Każdy z nas ma takie produkty, bez których nie wyobraża sobie pielęgnacji. Każdy z nas ma również takie kosmetyki, bez których owa pielęgnacja byłaby o niebo przyjemniejsza. Dziś będzie o tych drugich - produktach bublach. Produktach, które mogły się nie pojawić, mogły nie irytować, mogły być lepsze, mogły działać i godnie służyć naszej urodzie. Mogły... ale tego nie robią. Zapraszam!



W okresie letnim bardzo lubię malować paznokcie na jasne kolory. Tegoroczne lato upłynęło mi pod znakiem bieli , która moim zdaniem doskonale wygląda nie tylko na dłoniach, ale i na stopach. Ponieważ mój poprzedni biały lakier (INGLOT) wyzionął ducha, zdecydowałam się ten od marki Rimmel i ... gorszej decyzji nie mogłam podjąć. Produkt ma śliczny kolor z delikatnie perłowym wykończeniem. To jedyne miłe słowa na jakie jestem w stanie się zdobyć pod jego adresem. Lakier pozostawia obrzydliwe smugi, a po jakiś 2 tygodniach od otwarcia nie było mowy o pomalowaniu paznokci tak, aby nie powstawały bąble. Jedna warstwa schnie faktycznie momentalnie jednak krycie jest słabe i pełne smug. Po nałożeniu drugiej warstwy lakier schnie tylko na zewnątrz co oznacza, że nawet kilka godzin po pomalowaniu robią się odciski... Trwałość lakieru niczego nie urywa - na początku wyglądał jako tako przez około 3 dni, potem odpadał nawet po kilku godzinach. Niestety zaobserwowałam również znaczne pogorszenie stanu moich paznokci (malowałam nim bez przerwy na podkład w postaci odzywki miss sporty przez około 2 miesiące). Pazurki rozdwajają się, są miękkie, ale na szczęście nie zauważyłam przebarwień płytki. Podsumowanie jest króciutkie - ten lakier to bubel jakich mało i z pewnością nie zdecyduję się na wypróbowanie innych kolorów, fuj.


Drugim produktem, któremu daleko do ideału, jest balsam do ust SLIDERS. Nie będę ściemniać i przyznam Wam szczerze, że kupiłam go wyłącznie ze względu na opakowanie... Szczyt głupoty - elementem, który tak mi się spodobał była naklejka! W przypadku opisywanego wyżej lakieru udało mi się doszukać malutkiego plusika, ten kosmetyk jednak żadnej zalety nie posiada. Opakowanie jest mało wytrzymałe i szybko przestało się zamykać na przesuwany zatrzask. Dzięki temu balsam swobodnie otwiera się w torbie, zbierając z niej cały syf i zatłuszczając rzeczy dookoła. Zapach i smak mają tyle wspólnego z brzoskwinią co "polska Angelina Jolie" z uniwersytetem - NIC. Produkt w moim odczuciu smakuje i pachnie koperkiem (!). Nie odnotowałam działania pielęgnacyjnego albo koloryzującego, balsam pozostawia jedynie lekki połysk.

Na dziś chyba już wystarczy tych gorzkości :-) Dajcie znać o Waszych odczuciach w stosunku do tych dwóch produktów (jeśli miałyście okazję ich używać)! Mam nadzieję, że tego typu posty są dla Was pomocne i czytacie je z chęcią. Jeśli macie jakieś inne produkty z kategorii "buble" podzielcie się nimi w komentarzach! Do usłyszenia niebawem!



41 komentarzy:

  1. Nigdy bym nie pomyślała, że ten lakier z Rimmela może być bublem, a szkoda. Ja na szczęście jeszcze nie kupiłam żadnego koloru. To, że wybrałas ten balsam ze względu na opakowanie to żaden wstyd, bo ja też się na nie czaiłam tylko dlatego.. Dobrze, że mam zapas balsamów i czekałam, aż któryś mi się skończy. Już na pewno nie kupię!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi no takie już jesteśmy kobietki-sroczki :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Pomocne, pomocne :) dla mnie bublem są maski biovax. Piękna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to Ci powiem zdziwiłam się! Wszyscy raczej zachwalają ich maski! Sama jeszcze nie miałam, ale teraz zgłupiałam do reszty :-D Dziękuję :-*

      Usuń
  3. A widzisz, mój egzemplarz białego Rimmela sprawuje się super :) Chyba trafiłaś faktycznie na jakiś bubel!

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie używałam rimmelowskich lakierów, a o drugim produkcie nie miałam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubie pisać o bublach, ale czasami trzeba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja również nie lubiłam tego typu postów, ale od jakiegoś czasu sprawiają mi dużo satysfakcji - jeśli coś nie działa jak należy to po co ktoś ma to kupić :-)

      Usuń
  6. Ja mam Rimmel Lakier do paznokci z Lycrą), Ivory Tower i jestem zadowolona
    ale wiadomo, że nie wszystkie produkty danej firmy są dobre...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam do czynienia z tymi produktami, sama znam kilka bubli i to często zachwalanych wszędzie

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do lakieru to nienawidzę wszystkich od Rimmel :P Każdy smuży jak szalony. Jeśli chodzi o błyszczyk to jakiś czas temu też miałam z tej serii, ale ja nie narzekałam na opakowanie i mi ładnie nawilżał usta:)

    Ja całe szczęście ostatnio nie trafiłam na żadnego bubla:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Lakier Rimmela - masakra - kupiłam dwa i tak się cieszę, że w promocji '2 za 1' bo bym się chyba załamała;/ Oprócz pięknych kolorów żadnych plusów ;/
    Drugiego kosmetyku nie miałam, ale wiem już, że będę unikać ;)
    Jeśli chodzi o inne buble to na pewno cienie Catrice - nie trzymają się i strasznie osypują ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano widzisz jakie małe paskudy z tych lakierów! ;-) Ja niestety kupiłam w regularnej cenie jeden także ciut mnie to boli, ale już trudno. Dzięki za podanie Twojego bubla, z pewnością będę się od ich cieni trzymać z daleka do momentu jakiś zmian w jakości :-*

      Usuń
  10. Nie mialam zadnego z tych produktow ;) Odpadanie lakieru po kilku godzinach, pogorszenie stanu paznokci, to faktycznie przesada ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pazurki się mają tragicznie niestety... Ale kuruję je :-) Pozdrawiam :-*

      Usuń
  11. Good day! This is my 1st comment here so I just wanted to give
    a quick shout out and tell you I truly enjoy reading your articles.
    Can you suggest any other blogs/websites/forums that cover the same topics?
    Thanks a lot!

    Also visit my website ... home internet careers Review

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam szczerze, że ów balsam też bym kupiła ze względu na opakowanie... Ale że Rimmel tak słabo wypadł to jestem w ciężkim szoku! Będę unikać białego :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jaśniutkie lakiery używam namiętnie, dobrze wiedzieć, że ten od Rimmela trzeba omijać szerokim łukiem, w ogóle z tymi kolorami rozbielonymi to nie taka prosta sprawa. Trafić na ideał, w dodatku nie robiący smug na pazurkach to sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam ani jednego, ani drugiego kosmetyku. I chyba - na moje szczęście ;)

    A co do białych lakierów - posiadam jeden marki Bell. Jednak jakoś nie mogę się do niego przekonać. Sama biel raczej nie odpowiada mi na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Bell też ma fajne jakościowo lakiery! :-) To kwestia gustu, niektórzy własnie wolą biel z czymś połączyć - a może odwrócony french? ;-)

      Usuń
  15. Nie miałam ani jednego ani drugiego, ale ten balsam też chciałam kiedyś kupić ze względu na opakowanie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam białe lakiery! Ostatnio mam manię na biały i czarne pazury :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Też miałam lakier z tej serii i nie byłam zadowolona..

    OdpowiedzUsuń
  18. ten lakier niestety jest ciezki w nałozeniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha delikatnie to ujęłaś :-D

      Usuń
  19. A ja mam dwa lakiery z Rimella właśnie z tej serii i oba (poza szybkim ścieraniem z paznokci) sprawują się naprawdę fajnie. Szkoda, że ten kolor Cię zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę - to dobrze jeśli trafimy na coś satysfakcjonującego ;-) U mnie niestety niewypał...

      Usuń
  20. O rany, szkoda, że się ten lakier nie sprawdza. Ja czytałam same zachwyty pod ich adresem :P

    OdpowiedzUsuń
  21. też mam jeden biały lakier który jest tragedią :O

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja poszukuję idealnego białego lakieru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Inglot, lovely i kutlowe wibo! ;-)

      Usuń
  23. Czasem tak jest niestety,ze jakiś kosmetyk okazuje się kompletnym niewypałem 😞 też miałam kilka takich

    OdpowiedzUsuń
  24. If some one wants expert view regarding blogging and site-building afterward i suggest him/her to pay a
    quick visit this weblog, Keep up the fastidious job.

    my site twitter followers free

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam z tego fiolet i jest do kitu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie podejrzewałam, że bublowatość tych lakierów nie zależy od koloru :-)

      Usuń
  26. Ja wolę te najtańsze lakiery - są najlepsze :))

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie rimmel rowniez niestety sie nie sprawdzil:/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:) // Thanks for Your comment:) // PS. Dajcie znać jeśli dodajecie! ;-)