sobota, 18 lipca 2015

Masło do ciała SOCZYSTA MALINA ~ Bielenda



Cześć! Dzisiejszy post jest pierwszym z dłuuuugiej serii recenzji produktów do pielęgnacji ciała. Żeby było miło, dziewczęco i uroczo, w pierwszej kolejności zdecydowałam się zaopiniować malinową, rozkoszną smakowitość od marki Bielenda. Zapraszam do dalszej lektury!


Nie ma co Was oszukiwać - na zakup zdecydowałam się pod wpływem impulsu. Podczas wykonywania standardowej, cotygodniowej rundki po Rossmannie, masełko krzyknęło do mnie z półki, a ja zauroczona różowym kolorem i słodkim serduszkiem stwierdziłam: "no dobra, wskakuj do koszyka". Jak widzicie na pierwszym zdjęciu, sytuacja miała miejsce pod koniec maja. Od tego czasu masła używałam niemalże codziennie, a stwierdzeniem tym sugeruję Wam jego świetną wydajność. :-)


Aksamitnie kremowe masło do ciała o zapachu soczystej maliny 
to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. 
Masło zostało wzbogacone o olej winogronowy o właściwościach 
nawilżających, ochronnych i przeciwstarzeniowych. Dodatkowa zawartość 
ekstraktu z malin oraz betainy wyraźnie poprawia wygląd skóry, nawilża ją i wzmacnia. 
Masło kompleksowo pielęgnuje ciało, aktywnie regeneruje naskórek, 
uelastycznia go, przywraca mu wyjątkową miękkość i gładkość. 

Konsystencja kosmetyku jest faktycznie wspaniała! Masło jest puszyste, puchate, mięciutkie, aksamitne! Czasem masła do ciała mają tak zwartą konsystencję, że ciężko jest je nie tylko nabrać, ale również równomiernie zaaplikować na skórę - dopiero po pewnym czasie i rozgrzaniu stają się łatwiejsze w obejściu. Po nasmarowaniu ciała skóra jest miękka, nawilżona, delikatna, a temu wszystkiemu nie towarzyszy znienawidzone przez większość z nas uczucie lepkości, bleh! Po około 2,5 miesiącach regularnego stosowania kosmetyku na całe ciało widzę zdecydowaną poprawę w wyglądzie mojej skóry. Jest tak przyjemna, że notorycznie się głaszczę i rozkoszuję jej aksamitnością.


Intensywny zapach soczystej maliny poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. 
Podaruj swojej skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym, 
pachnącym, zmysłowym i bardzo apetycznym. Masło wmasować w skórę całego ciała. 
Do stosowania całorocznego.

W kwestii zapachu zaczyna być dziwnie... W pudełku produkt rzeczywiście pachnie świeżutką maliną - zapach jest po prostu ładny, nienachalny, subtelny, dziewczęcy. Po nałożeniu na skórę sprawa się komplikuje, co nie jest spowodowane samym składem produktu, ale naturalnym pH i składem mojej flory bakteryjnej. Zapach jest w dalszym ciągu ładny, ale ni cholery nie przypomina maliny! Jeśli macie podobnie, prawdopodobnie ten kosmetyk na Waszej skórze również zmieni zapach... Jest to jedyny minus, który sprawia, że pewnie nie spotkamy się z tym masełkiem ponownie - po prostu drażni mnie fakt, że zapach, który tak mi się podoba, jest niemożliwy do przeniesienia na skórę, heh. Abstrahując od tematu - tak, wiem, że mój hybrydowy mani zrósł jak dziki i wygląda koszmarnie; po publikacji tego posta zajmę się jego zdjęciem.


Jak widać pudełko zostało wylizane co do joty. Trochę smuteczek, ale z drugiej strony w kolejce czekają kolejne produkty i już nie mogę się doczekać położenia na nich moich chudych łapek. Masełko gorąco polecam, a Was zachęcam do bycia czujnymi, gdyż nie znacie dnia ani godziny kolejnego posta. ;-) Do zobaczenia!


29 komentarzy:

  1. cudowne sa te masla z bielendy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość maseł do ciała, które miałam z Bielendy ładnie pachniały w pudełku, a na skórze już nie. Nie wiem może to ma związek z naszym naturalnym zapachem. Ważne, że masło działa rewelacyjnie na ciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Kingo, że o test zapachu na skórze prosiłam moją Mamę i przyjaciółkę - na nich masło pachniało idealną, soczystą maliną! Także to my (i nasze skórne pH) jesteśmy jakieś trefne. ;-)

      Usuń
  3. parafina eliminuje u mnie dany kosmetyk, a szczególnie produkty przeznaczone do pielęgnacji twarzy parafina strasznie mnie zapycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie borykam się z podobnym problemem, ale w przypadku tego masła nie zauważyłam żadnego działania komedogennego na dekolcie lub plecach. Na twarzy nie próbowałam. ;-)

      Usuń
  4. kusi mnie zwłaszcza zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To masło musi być bardzo przyjemne. Chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo klucz - jest cudownie przyjemne! :-D

      Usuń
  6. ja mam balsam do ust malinowy z tej firmy i bardzo go lubię :)
    może skuszę się jeszcze na masło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ten balsam mojej Mamie, mam nadzieję, że skoro spodobał się Tobie, ona również będzie zadowolona. :-)

      Usuń
  7. Musi przepysznie pachnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy tego masła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masełko miałam, ale do ust i pachniało pięknie. Teraz używam wiśniowego peelingu do ciała z tej serii, a w kolejce jest też wiśniowe masło - swoją drogą, jestem ciekawa czy ten wariant zapachowy i u mnie będzie inaczej pachniał w opakowaniu i na skórze. Dziękuję za odwiedziny, bardzo ciekawy blog! :) Będę wpadała częściej, obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam balsam do ust z Bielendy o tym zapachu. =)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spodziewałam się tak dobrej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji wypróbować go :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu kupić sobie jakieś masło z Bielendy :P nie wiem dlaczego jeszcze żadnego nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prezentuje się słodko, na pewno l
    Kiedyś do mnie trafi :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie ma urocze :) ciekawa jestem jak pachnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam malinowe zapachy, jeśli zmieniałby zapach po nałożeniu na skórę tez na pewno nie byłabym zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio stawiam na oliwkę dla dzieci...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. z chęcią bym wypróbowała, po przeczytaniu tak dobrej opinii (pomijając problem z przeniesieniem zapachu na skórę :p), ale mam już balsam z Neutrogeny, który i tak używam zaledwie 1 w tygodniu, więc trochę minie zanim go skończę i zdecyduję się na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. musi pachnieć obłędnie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz:) // Thanks for Your comment:) // PS. Dajcie znać jeśli dodajecie! ;-)