Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

Can`t wait!



Piękne słońce za oknem daje nadzieję na nadejście wiosny. A wiosna to nareszcie kolory, radosne poranki i długie spacery. Wiosną chętniej się uśmiechamy, mamy więcej sił do walki i bez trudu stawiamy czoła największym wyzwaniom! Wiosną tak łatwo się zakochać! Kurde, WIOSNO czekam na Ciebie jak na szpilkach! :-)

niedziela, 9 lutego 2014

Exams



Cześć! Pewnie większość z Was drodzy studenci przeżywa właśnie to samo co ja - SESJĘ! Powiedzmy to sobie szczerze, sesja potrafi nieźle dać w kość. Mimo wszystko jest to dla mnie czas bardzo przyjemny, głównie ze względu możliwość doboru eleganckich, egzaminowych strojów :-) Idąc na egzamin ładnie ubranym, umalowanym i pachnącym od razu czujemy się lepiej, a stres i wątpliwości dotyczące poziomu wiedzy nieco maleją ;-) Przyznam Wam szczerze, że zdając niezliczoną ilość egzaminów miałam okazję spotkać sporo dziewczyn ubranych jak "po bułki do sklepu". Nie twierdzę, że umniejszało to ich wiedzy, ale mimo wszystko warto włożyć tego dnia minimum wysiłku w wyprasowanie białej bluzki... Bo poprzez elegancki strój nie tylko podnosimy swoją pewność siebie, ale też okazujemy szacunek wykładowcom (dzięki temu moim zdaniem szansa na powodzenie słów "pan da 3" znacznie wzrasta!!!). Zatem do boju towarzysze niedoli, uczcie się pilnie, ubierajcie się ładnie i zaliczajcie bez problemów!

poniedziałek, 14 października 2013

No face...



Ostatnio było tu bardzo kosmetycznie. Ja nie narzekam, ale wiem, że wiele z Was lubi czasem zobaczyć coś innego niż kolejny drogeryjny łup :-) Przychodzę zatem z zestawem przyjemnie jesiennym, bo chwilowo pogoda nas rozpieszcza i pozwala na cieszenie się spacerami. Za zdjęcia stylizowane (jak to mówi mój Chłopak) na "człowieka bez twarzy" przepraszam, ale włosy tak niewyjściowe były, że aż się przeżegnałam po obejrzeniu fotek. A biegałam z takimi smętnymi strąkami po mieście cały dzień. Wszytko przez pana wicherka, z którym walczę ulizując go na wszystkie sposoby. Fajnie jak te dziecięce włoski rosną i tak się ładnie kręcą okalając twarz, ale ten głupawy lok nad moim czołem doprowadzał mnie do pasji :-) Jak mnie ktoś widział i go przestraszyłam, przepraszam! Teraz już nie straszę. Wkurzyłam się w piątek nie na żarty i wyszłam panu wicherkowi naprzeciw, skracając moje włosy o połowę! Pod koniec tygodnia postaram się wrzucić tutaj jakieś zdjęcie dobrze obrazujące ten nowy stan rzeczy. 

niedziela, 6 października 2013

Lost



Cześć :-) Za mną kolejna przeprowadzka do Łodzi, oby ostatnia... Po wielu dniach życia w odcięciu od życia toczącego się online w końcu korzystam z niego w pełni! Ta wirtualna rzeczywistość zdaje się być dużo ciekawsza i barwniejsza niż krajobrazy za oknem i miny wiecznie niezadowolonych osób na ulicach. Jest coś takiego w tej Łodzi, że wszystko tu jest jakieś ... negatywne. Szarość, niezadowolenie, pretensje i wrogość. Jazda autobusem i wsłuchiwanie się w wymiany zdań pasażerów to jakiś koszmar! Tęsknię za Lublinem, za falami rozwrzeszczanych studentów, ich śpiewną lubelską gwarą i życzliwością w kontaktach z innymi. Brakuje mi taniego ksera i fryzjerki z ulicy Chodźki, karaoke w Medyku na pierwszym roku i nocnych wizyt w Macu na Palcu Litewskim... Chciałabym codziennie oglądać widok z "naszego" balkonu na pola nawłoci i biegać po wpisy do labiryntu przerażających korytarzy jakim jest SPSK4. Staram się z całej siły choć minimalnie się tu odnaleźć, przelać w to miasto minimum optymizmu, śmiechu i energii. To jest jednak najprawdopodobniej bez sensu... Chyba zatrzymam to wszystko co dobre dla siebie i bliskich mi osób, żeby jakoś przetrwać ten rok.

piątek, 13 września 2013

Dwoje do poprawki



Lubimy narzekać na tę słodką parkę przy każdej możliwej okazji, 
nawet jeśli nasze bliźniaczki swoją prezencją powalają na kolana. 
W tym tygodniu ogłaszam zatem akcję „dwoje do poprawki”! 
Och nie drogi doktorze Marku S., nie takie poprawki mam na myśli 
– tym razem będziesz musiał obejść się smakiem ;-)

Zapraszam na nowy felieton!
KLIK 

czwartek, 22 sierpnia 2013

Random photos



Cześć :-) Dziś mały mix ostatnich zdjęć. Starałam się wrzucić klika "codziennych" zestawów, którym nie miałam okazji zrobić zdjęć aparatem. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu!

sobota, 10 sierpnia 2013

When I grow up



Cześć! Pamiętacie czasy kiedy snuliście plany jak to będzie w dorosłym życiu? I było tylko: "kiedy dorosnę to to" i "kiedy dorosnę to tamto". A co powiedzieć sobie teraz, bo przecież już dorosłam? "Za kilka lat" brzmi jakoś dziwnie, podobnie jak "w przyszłości"... To jakieś takie niesprecyzowane banały, bo "za kilka lat" to znaczy za ile dokładnie? Z kolei "w przyszłości" kojarzy mi się z rodziną Jetsonów - wiecie, latające statki, upierdliwy pies Astro i te sprawy :-) Może przerzucić się na pesymistyczną opcję "kiedyś"? Tylko to "kiedyś" podchodzi mi troszkę pod "nigdy". Dobra, dość filozofii, chyba za dużo w moim organizmie kofeiny sprzyjającej takiej gonitwie myśli. Dziś bardzo na luzie i bardzo wakacyjnie, mam nadzieję, że Wam się spodoba :-*

czwartek, 8 sierpnia 2013

Your smile is all I need



Cześć :-) Dziś post z małą prośbą... Potrzebuję od Was trochę dobrej energii! Zawsze starałam się ją dawać, a nie brać, ale ostatnimi czasy jakoś mi to nie idzie. Próbowałam sprzątania, czekolady, lodów, ćwiczeń, zakupów, wszystkiego! A pewnie wystarczyło tutaj do Was napisać i poprosić o uśmiechnięte buźki w komentarzach! Na zewnątrz upał niemiłosierny, mam podejrzenia, że on też przyczynia się do mojej markotności. Na takie upały to albo mini, albo ... szorty - po domu wybieram opcję bieliźnianą ;-) Ponieważ nie lubię chodzić w bluzkach na ramiączka, postawiłam dziś na lekkie zwiewne "coś" odsłaniające pępek. I choć nigdy fanką nagości na ulicach nie byłam, to pomyślałam, że "kurcze, kiedy jak nie teraz?" ;-) Mam nadzieję, że Wam się spodoba i nie zawiedziecie mnie z tymi buźkami!

środa, 31 lipca 2013

MIX



Cześć! Są takie dni, kiedy choćby nie wiem ile czekolady i lodów by się nie pochłonęło, i tak wszystko jest szare i ble...  W takie dni albo zaszywam się z książką i na każde wołanie reaguję wybiórczą głuchotą (bo jak wołają na jedzenie to przecież warto wstać!) albo ... sprzątam :-) Nic tak nie pomaga na wszystko co złe jak sprzątanie! Efekty widać od razu i patrząc na uporządkowane wnętrze ma się wrażenie, że wszystko w życiu też się jakoś układa... Ja będę sprzątać, a Was zostawiam z mixem zdjęć "nieszczególnych" - bo pomieszanie tu z poplątaniem, ale chyba o to w tych mixach chodzi :-)

poniedziałek, 29 lipca 2013

Hot hot hot



Cześć :-) Dzisiejszy zestaw na obecne upały jak znalazł :-) Jest lekko, zwiewnie i ... przewiewnie! Mam nadzieję, że ten "zestaw" przypadnie Wam do gustu i zachęcę Was w końcu drogie panie do najbardziej kobiecego ze wszystkich ubrań - sukienki!

sobota, 27 lipca 2013

Another day in paradise



Cześć! Dziś mam dla Was post na luzie. Nie ma sukienki, obcasów - króluje w nim wygoda i luz :-) Kobiecego szyku dodaje torba ze złotym łańcuchem i cuuuuudowny zegarek! Powiem Wam szczerze, że nigdy nie kupowałam markowych zegarków z tej prostej przyczyny, że musiałabym ponieść pewne dodatkowe koszty. Moja ręka w nadgarstku ma niecałe 12,5 cm... Wszystko kręci się na nim dookoła. A skracanie zegarków z bransoletą niestety zupełnie się nie opłaca. Pewnie gdyby nie ta cudna przesyłka dalej biegałabym z moimi dziecięcymi gumowymi podróbkami :-) Zegarek od Daniela Wellingtona nie tylko jest ultra kobiecy ale ma także na tyle przemyślny pasek, że pasuje nawet na moje paskudne zapałkowate łapki! :-) Mam nadzieję, że post Wam się spodoba!

środa, 24 lipca 2013

Slow it down



Cześć :-) Zniknęłam na jakiś czas, wiem. Ale czasem nie ma innego wyjścia jak rzucić wszystko w cholerę i bez telefonu, internetu, laptopa, maili, pracy, oddać się błogiemu lenistwu w jednym z ładniejszych miejsc na ziemi. Kiedyś, może jeszcze w te wakacje, pokażę Wam to miejsce, gdzie czas się zatrzymał, a ponad 115 letnia chałupka pozwala na taki relaks jakiego nie zafundują w najlepszych zagranicznych kurortach :-) Tymczasem dzisiejszy zestaw, bardziej elegancki bo okoliczności tego wymagały, w odcieniach bieli, złota i kobaltu. Biała lniana sukienka to moim zdaniem najlepszy wybór na lato, jest wygodna, przewiewna i w zależności od dodatków elegancka lub casualowa. Do tego super efektowne buty na niebotycznie wysokim obcasie i mega pojemna torba w intensywnym kolorze ze złotym łańcuchem. Mam nadzieję, że zestaw Wam się spodoba!

środa, 3 lipca 2013

It`s a beautiful day


Chyba każdy z nas ma takie dni kiedy to nic, ale to TOTALNIE NIC nie idzie po naszej myśli. Rano wylałam kawę... Następnie po długim czasie unikania słońca zdecydowałam się na opalanie. Efekt przerósł moje oczekiwania - na widok czerwieni mej skóry niejeden rak dostałby kompleksów. Podczas wykonywania zabiegu zostawiłam sporą część małego palca na nóżce stolika zabiegowego (czy te małe palce są tylko po to, aby się w nie walić o każdy kant???). Kolejnym sukcesem jest cudowne popieszczenie prądem! I na sam koniec dnia dopełniłam dzieła i zalałam aparat razem z katą pamięci! Tym sposobem straciłam prawie wszystkie zdjęcia dzisiejszego zestawu, choć mam nadzieję, że jakoś tę kartę i aparat odratuję... Pociesza mnie fakt, że chociaż sukienkę mam cudną, chyba na pocieszenie sprezentuję sobie jeszcze jedną, bo model już upatrzony, tylko brakowało powodu :-) Jutro będzie lepiej, prawda?

niedziela, 30 czerwca 2013

Today



Dziś szalony dzień. Pakowanie, wyjazd. I pierwsza noc, jeszcze wolna od pracy :-) Zatem szybciutko wrzucam Wam co wybrałam na wieczór. W następnym poście rozwinięcie - pokażę Wam moje kobaltowe cudeńko w pełnej krasie :-) A tymczasem udanych wieczorów!

niedziela, 23 czerwca 2013

I`m obsessed!



Cześć! :-) Prawdopodobnie nie będziecie zaskoczeni tym, co zobaczycie w dzisiejszym poście... Nic jednak z tym nie zrobię. To urosło do rangi obsesji. Otwierając szafę mój wzrok wędruje tylko w jeden ściśle określony rewir. Sukienki na dobre zawładnęły moim sercem i chyba będą mi towarzyszyć również przez cały lipiec. Z drugiej strony czemu nie? Nie znam mężczyzny, który nie lubi kobiet w sukienkach lub spódniczkach. Cóż innego jest bardziej damskim elementem garderoby?! Dzisiejszy post zatem bardziej nagabujący i namawiający Was drogie czytelniczki na wskoczenie w małe czarne, małe białe, albo maxi kolorowe. Przymrużcie oko na mojego świra ;-)

czwartek, 20 czerwca 2013

sobota, 15 czerwca 2013

White



Cześć! Dziś mam dla Was post z dzisiejszego wypadu za miasto. Jak dobrze pobyć w ciszy, wśród kwiatów, w pełnym słońcu! Na taką pogodę i na takie wypady doskonale sprawdzi się lekki i wygodny zestaw w jasnych kolorach. Ja postawiłam na biel :-) Biel świetnie spiszę się również w wielkim mieście, na zakupach a nawet na letnich imprezach! Zostawiam Was ze zdjęciami i uciekam korzystać z wolnych, słonecznych dni, do usłyszenia! :-*