Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że jak się na coś napalę to ... koniec! Tak jest z piosenkami, które skutecznie obrzydzam sobie i innym, filmami, które po jakimś czasie znam na pamięć i oczywiście z kosmetykami... Aktualnie "faza" obejmuje olejek arganowy i wszystko co wydała na świat marka Organique :-) Dosłownie WSZYSTKO. Ponieważ chwilowo (pewnie jak każdy) odczuwam świąteczny deficyt gotówki, większość ich produktów pożeram tylko wzrokiem. Nie mogłam sobie jednak odpuścić chociażby malutkiego mikołajkowego prezentu i w nagrodę za bycie (prawie) grzeczną i to przez (prawie) cały rok, nabyłam dwa masełka :-D
środa, 11 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
Arganowe LOVE - Argan Tree
Cześć! Ogłaszam wszem i wobec, że zwariowałam! Totalnie straciłam głowę i możliwość logicznego myślenia! Sprawcą owej psychozy jest niewinny (WINNY!) olejek arganowy :-) Ci, którzy śledzą bloga regularnie, wiedzą, że moja mania trwa już od jakiegoś czasu - pisałam Wam nawet o tym TUTAJ. Mimo zastosowania czegoś w rodzaju kawowej farmakoterapii, objawy wciąż utrzymują się na nieznośnie wysokim poziomie... Skutkiem schorzenia jest ten cudownie nowiusieńki flakonik wypełniony markoańskim skarbem :-) W sumie flakoniki pojawiły się u mnie w ilości hurtowej, bo zamiaruję nimi obdzielić większą część rodziny, ale ten konkretny jest MÓJ i tylko MÓJ! :-D Od niedzieli bardzo go eksploatuję, nakładając dosłownie wszędzie! Dziś na przykład postanowiłam sprawdzić jak poradzi sobie z moimi mocno nadszarpniętymi wiatrem i zimnem ustami! Więcej na razie nie powiem, bo to jeszcze za wcześnie, ale mogę z ręką na sercu stwierdzić, że do skóry twarzy sprawdza się o nieeeeebo lepiej niż ten poprzedni pokazywany na blogu. O reszcie pogadamy za jakiś miesiąc :-)
czwartek, 28 listopada 2013
Depilacja laserowa Vectus
Cześć :-) Jakiś czas temu pisałam Wam na facebooku, że dzięki uprzejmości Warszawskiej Kliniki BeautymeD (KLIK) będę miała przyjemność oglądać i doświadczyć kilku zabiegów z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej. Jestem tym faktem nieziemsko podekscytowana i już nie mogę się doczekać, aby Wam tu wszystko pokazać i opisać!!! Zwłaszcza, że tematy są bardzo na czasie :-) Ale po kolei. Na pierwszy ogień wezmę pod lupę zabieg depilacji laserowej. Często dostawałam od Was maile w tej sprawie i niekoniecznie byłam zadowolona z faktu, że przekazywane Wam informacje były najzwyczajniej w świecie wyuczone... Teraz jednak z radością donoszę, że niedługo sama się takiej depilacji poddam i wszystko krok po kroku przedstawię (czy boli, czy piecze, czy działa, czy się opłaca) :-)
poniedziałek, 25 listopada 2013
Body care with DelaWell!
Cześć :-) Dzisiaj post poświęcony pielęgnacji ciała. Na pierwszym zdjęciu widzicie moją wyselekcjonowaną jednostkę produktów najulubieńszych. Używam tylko tego i chwilowo zarzekam się, że nic lepszego dla siebie nie znajdę, ale jak to mówią "pożyjemy, zobaczymy" :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)